Mieszkańcy Nowej Zelandii posługują się odmianą języka angielskiego zbliżoną do tej, jaka używana jest w pobliskiej Australii. Jednak i tutaj pojawiają się pewne ciekawe cechy, które wyróżniają lokalne odmiany języka angielskiego na tle Received Pronounciation.

W Nowej Zelandii różnice te wynikają przede wszystkim z wpływów języka maoryskiego i ujawniają się szczególnie w zakresie leksyki. Bezpośrednie zapożyczenia z maoryskiego dotyczą głównie świata przyrody, a więc są to nazwy gatunków roślin i zwierząt. Oprócz zapożyczeń, dialekt nowozelandzki wytworzył słowa i wyrażenia, które byłyby niezrozumiałe dla użytkowników języka angielskiego w innych krajach. Przykładem jest słowo cracker, czyli określenie czegoś bardzo dobrego, lub sarnie – kanapka. Wymowa nowozelandzka jest zbliżona do australijskiej z pewnymi drobnymi różnicami – chodzi tu przede wszystkim o wznoszącą intonację. Dialekt ten konsekwentnie zachowuje jednak brytyjską pisownię (a więc colour, a nie color). Ciekawym regionalizmem jest nietypowe zastąpienie zaimka osobowego it zaimkiem she w znaczeniu ogólnym, np. She’ll be right. Idiom ten można przetłumaczyć jako wszystko będzie dobrze. Poza tym dialekt nowozelandzki nie wykształcił znaczących różnic gramatycznych.